poniedziałek, 14 grudnia 2009

Pancerz.

Zdałam dzisiaj ostatni sprawdzian z historii, mam to już za sobą. Niesamowita ulga. Teraz czekam tylko na święta. Na śnieg. Mam wrażenie, że jak już zacznie padać, będzie mi dużo lepiej. Uwielbiam biel. Jest czysta, daje mi jakiś wewnętrzny spokój. Poza tym, zakrywa wszystko, co brzydkie i brudne.
Chciałabym już poczuć ten spokój. Bezpieczeństwo. Ostatnio czuję się niepotrzebna. Ciągle gonię za czymś. Za kogoś uwagą. Ciągle czuję, jakby każdy chciał mnie opuścić
Chciałabym stworzyć swój pancerz i z niego wyjść dopiero, jak będę się czuła bezpiecznie i dobrze. Nie mogę tak w wieczność być zależną od kogoś..

Nienawidzę swojego stanu.


czwartek, 10 grudnia 2009

Uwielbiam Audrey, czuję się jak kupa, czyli jak się załamać psychicznie, część I.








Dzisiaj jest jeden z tych dni, kiedy absolutnie się sobie nie podobam. Czuje sie jak kupa.
Ejmen.

środa, 9 grudnia 2009

 Za oknem chłód, ale w sercu dużo cieplej...

Wczoraj jakoś poczułam bardziej święta.:) Zostały tylko 2 tygodnie! A dzisiaj będę świętować dodatkowo urodziny mojej Mamć. Dla mnie zawsze i tak będzie miała 32 lata.
Za 40 minut wyruszam do szkoły, aby spod niej pojechać prosto na rzeź - czyt. konkurs z niemieckiego. Odbębnię swoje, na nic nie liczę. Ja tak naprawdę jestem straszny cienias, a wtedy przeszłam tylko fartem-naprawdę. To był cud. Teraz mi się już tak pierniczy niemiecki z angielskim że się nie zdziwię jak napiszę gdzieś "I am" albo "I was".

 Wunschen Sie mich Hals- und Beinbruch! (haha :D)


niedziela, 6 grudnia 2009

Mamy szafę! Może jeszcze nie jest w pełni skończona, ale JEST! Dzisiaj czeka mnie jeszcze mycie ścian. Tylko muszę trochę dojść do siebie, bo od rana kicham i smarkam. Uh, nie lubie tego.
Dostałam cudny prezent dzisiaj, jako że są mikołajki. Biografia Audrey Hepburn, wraz z filmem "Szarada" i biografię Marilyn.



Dostałam też bombonierkę, nussbeissera i marcepan. Idealne prezenty dla kogoś, kto się odchudza i próbuje nie jest słodyczy, od których jest uzależniona. Cóż..będę ćwiczyć silną wolę..
Taaak, wczoraj byłam pewna, że dostanę buty..a tu nic z tego. Nie dobrze. Nie mam w czym chodzić. Może znajdę jakąś kasę. (Ciekawe skąd. Obrabuję bank.)

Zapuszczam włosy, nie jem słodyczy i dbam o siebie bardziej niż zwykle.
Postanowienia przednoworoczne.




Christina Aguilera - Hello

wtorek, 1 grudnia 2009



Moje ukochane perfumy.
Dodają mi trochę odwagi. Odrobinę.
Chciałabym być lepsza. Najlepsza. Wiem, że się nie da. po prostu chcę robić coś.. najlepiej. Mam kompleksy, cholera, głęboko zakorzenione. Przy okazji tak durne, że aż mi głupio o nich myśleć, pisać. Chciałabym się ich w końcu pozbyć. Wiem doskonale, co mogłoby mi pomóc. Hm. Wiara innej osoby. Całkowita. Brak komentarzy. Tych negatywnych, niekonstruktywnych.