niedziela, 15 sierpnia 2010

Wycieczka do Poznania udowodniła nam, jak bardzo kochamy to miasto. Następnym razem przyjedziemy na dłużej, żeby zwiedzić więcej i bawić się jeszcze lepiej. Przeszłyśmy kilometry i ani razu się nie zgubiłyśmy, cud! No i dodatkowo schudłyśmy z parę kilo jak nic. Nogi nam wieczorem odpadły zupełnie, ale to był jakiś taki..satysfakcjonujący ból. Ból po całym dniu chodzenia po jednym z najlepszych miast w Polsce w towarzystwie Małej, która ma takie same odczucia co do niego, jak ja :) Generalnie, dzień był całkowicie udany i straasznie się ciesze że nam się udał ten wyjazd<3
Poznań będzie naszym miastem, poczekamy jeszcze te parę lat!









Jutro jadę do Szklarskiej Poręby, noc spędzimy tam, a potem ruszamy do Katowic. Nie chce mi się ruszyć tyłka, najchętniej bym nigdzie nie jechała..Jestem okropna, wiem. Ale nie chcę jechać tam, gdzie jest zimno, nooo! Do zobaczenia. Będę tęsknić. Już tęsknię. No, to pa. Cześć..



Motylki w brzuchu karmię nikotyną, bo miłości zabrakło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz