środa, 18 sierpnia 2010

Coraz częściej uświadamiam sobie jak wiele się przez ostatnie trzy lata zmieniło we mnie i wokół mnie. Czasami zaczyna mi brakować tego wszystkiego, co mnie otaczało przez tak długi czas, ale staram się sobie wytłumaczyć, że przez całe życie się wszystko zmienia i kurde, trzeba się przyzwyczaić do tego. Trudne to jest, bo ja lubię tylko takie zmiany na lepsze i takie, które sama będę chciała rozpocząć. Na szczęście nie wszystkie są złe. Teraz jest mi mimo wszystko bardzo dobrze, z paroma osobami się zżyłam, i chociaż niektóre straciłam, nie żałuję ich tak mocno, jak mi się wydawało że będę żałować. Jest mi też dobrze teraz, w tym momencie, wśród ludzi, którzy akceptują mnie taką, jaka jestem, chociaż czasem bardzo zadziwiam ich swoją dziecinnością. Oglądam Disney Channel, śpiewam na głos wszystkie pisenki jak leci i nigdzie nie ruszam tyłka bo mi sie po prostu nie chce, to taaakie piękne. A jak będzie czas, idziemy na zakupy. Poza tym, przedwczorajszy dzień był niezły, jeszcze nigdy nie byliśmy razem na takiej wycieczce na pełnym spontanie. Podobał mi się tamten dzień, chociaż na początku nie byłam do tego wszystkiego pozytywnie nastawiona. Później poszło gładko i poczułam się jakoś tak...wakacyjnie.
Jest mi dobrze, mimo wszystko.



Once upon a time

I didn’t give a damn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz