Akurat dzień przed wyjazdem muszę mieć humor pt: "jestem okropna, w niczym nie wyglądam dobrze, nie mam ładnych ciuchów...itd". Od dwóch godzin biegam po domu i szukam czegoś, co mogę jutro założyć. I dupa. Nie znalazłam NIC. Czuję się jak kupa, z biegiem czasu jeszcze bardziej. Wszyscy się oczywiście na mnie wkurzają, bo nie potrafią zrozumieć mojego zachowania. Sama mam z tym problem, ha.. Dobra, pojadę w samej bieliźnie i będzie tego.
No, ale, bilety kupione, jutro w końcu na pewno jedziemy.<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz