sobota, 29 maja 2010


Jason. Ukradłam z facebooka.


Jak mi źle, robię zdjęcia. 
Najlepszy sposób na ochłonięcie - wyżyć się na własnym aparacie. Wyjść, mieć w poważaniu wszystko i wszystkich na parę godzin, tych magicznych parę godzin spędzonych wyłącznie w towarzystwie magicznego urządzenia.
Trudno jednak się jakkolwiek wyżyć, mając nakaz siedzenia w domu i wychorowania wszystkiego, co złapało się na wycieczce szkolnej.

Także czuję się megaprzeszczęśliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz