niedziela, 21 marca 2010

Wiosna, słońce nieśmiało się pojawia coraz częściej. Deszcz? "Brak deszczu oznacza brak kałuż, w których można skakać", także w ogóle się nim nie przejmuję. A z resztą teraz już go nawet nie ma. Temperatury na plus to uśmiech na plus.
Dodatkowo otworzyłyśmy sezon z Cast. Odczucia..? Cholera, tęskniłam za tym. Długo tam nie byłam, a to miejsce mi się przewija przez życiorys od prawie roku. W tamtym tygodniu bywałam tam bez przerwy, był to w sumie taki mój drugi dom jakby nie patrzeć ;) Teraz brakowało mi jednej osoby do kompletu. Dwóch. Najlepsze, że teraz kubeczki są takie same jak wtedy.Tak, ciągle gadam o tamtym tygodniu..Kurde, nikt tego nie zrozumie. No, może W, bo ona była ze mną przez cały tamten okres. Ale reszta? Wiem, że ich to nie interesuje, a ja im nadawałam ciągle o tym i dalej nadaję. Postaram się już tego nie robić, bo...a co ich to obchodzi? Widzą tylko moją słabość. A ja tego potrzebuję? Oni potrzebują? Nie.
Po prostu..teraz Go widziałam i wróciło wszystko to, co czułam w kwietniu. I niestety w maju, czerwcu.. Moja wielka mała słabość.
spadnę tam gdzie stałeś, gdzie ostatni raz Cię widziałam...



























Na ostatnim Grabaż podpisuje moją koszulkę, chociaż wygląda to tak, jakby robił co innego ^^
Lans nijaki jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz