Jest pięknie, naprawdę pięknie. Kocham słońce. Kocham ciepło. Kocham wracanie do domu w promieniach słońca, ze słuchawkami w uszach i muzyką w głowie, przy której dodatkowo sama promienieję ze szczęścia. Nie tylko miasto wygląda inaczej w promieniach słońca-ludzie też. Wszyscy ogłupieli od tej szybkiej zmiany pogody-krótkie rękawki, obcasy, Avanti i Clipper już mają powystawiane stoliki na zewnątrz.. Nie ma co, zima nas trzymała za tyłki dużo za długo, teraz wszyscy łapią te promienie słoneczne całymi garściami. I dobrze. Ja też to robię, wystawiam twarz do słońca jak często się da, staram się wyletnić ubrania (tylko potrzebuję finansów, żeby to zrobić w końcu raz i porządnie) i słucham muzyki, która dodaje mi sił.
No i rozpoczęłam removing weight wiosenne^^ Jak coś robić, to wszystko od początku do końca.
Patrzę w okno - słońce jakby do mnie uśmiechnięte
Nie myślę teraz o tym co jest chore, pokrętne
Nieźle pierdolnięte życie codzienne
Co jutro, to jutro jest mi teraz obojętne
No bo ja wiem gdzieś tam w środku, że wszystko będzie dobrze
Do kogoś to przesłanie przecież musi tam dotrzeć
Nie myślę teraz o tym co jest chore, pokrętne
Nieźle pierdolnięte życie codzienne
Co jutro, to jutro jest mi teraz obojętne
No bo ja wiem gdzieś tam w środku, że wszystko będzie dobrze
Do kogoś to przesłanie przecież musi tam dotrzeć




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz