I gdzie to moje kochane słońce jest?
Jeżeli ja już teraz nie wiem co ze sobą zrobić..to co będzie 21 kwietnia?
Ten dzień w końcu przyjdzie. Zapewne udamy się po prostu do Cast. i będziemy razem siedzieć i jeść lody. Tylko dla mnie ten dzień będzie wyjątkowy. Z jednej strony cudowny, bo przecież to się działo ten rok temu, z drugiej - smutny. Bo to ROK. Tydzień szczęścia. Tydzień to bardzo mało. A potem nagłe odcięcie od tlenu. I czarna dziura w głowie.
Mój czas dzieli się na "przed kwietniem" "kwiecień" "po kwietniu". Teraz jest za dużo "po"...
Na razie mam multum spraw na głowie i nie radzę sobie z historią. Nie mogę jej uporządkować. On tam ciągle siedzi i chyba specjalnie zajmuje za dużo miejsca-żebym przypadkiem nie zaśmiecała sobie głowy takimi głupstwami jak sprawdzian z II Wojny Światowej. Wyjdź już, proszę. Mam mało czasu na naukę a jest jej sporo. O Tobie.. w sumie chciałabym już zapomnieć. Chociaż nie, nie wiem. Zdarzyło się wtedy dużo dobrego i nie chce o tym zapominać. Zapomnieć bym tylko chciała Twój uśmiech,oczy, oraz to, jak na mnie wpłynąłeś i że tak strasznie za tym wszystkim tęsknię...
Dam sobie radę...prawda?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz