Tak, chciałabym niczego się nie bać, być zawsze zadowoloną z życia, być otwartą do ludzi, pewną siebie i przebojową. Ale nie jestem, jestem sobą, nie jestem idealna, nigdy nie będę. Staram się nie bać bez powodu, staram się cieszyć z życia, chociaż czasami mnie w dupę kopie, ale nie zawsze mi to wychodzi. Nigdy nie będę całkowicie pewna siebie i nigdy nie będę przebojowa. No i co z tego? Nie muszę. Jestem sobą i taką siebie muszę zaakceptować.. będę zmieniać swoje przyzwyczajenia, ale po kolei. Wszystko w swoim czasie.
Przede mną jeszcze tydzień wakacji. Wszystko będzie dobrze, musi.

po co masz być idealna, skoro tylu ludzi kocha cię taką, jaką jesteś?
OdpowiedzUsuń