czwartek, 8 lipca 2010

you're the reason I feel so unhappy all the time

Tęsknię za tobą, ok? Tęsknię za twoim uśmiechem, poczuciem humoru, za tobą. Jak cholera. Nie mogę znieść tej sytuacji. Czasami myślę, że mogę zapomnieć o tobie i tych latach. ale nie. Nie mogę. Ciągle jesteś w mojej głowie i to jest taaak cholernie niesrawiedliwe, że ja myślę o tobie każdego pieprzonego dnia a tobie totalnie na mnie nie zależy. Masz nowe życie, które kochasz. Ja też mam swoje życie, które kocham i mam też osoby, którym na mnie zależy. Ale długo byłaś częścią tego mojego wszechświata i kiedy zniknęłaś, czuję się okropnie niepełna. Chciałabym poczuć ten spokój, który jeszcze niedawno mnie ogarniał, wtedy wszystko było na swoim miejscu, a ja lubię czuć taką pełnię. Teraz nawet nie potrafię się cieszyć wolnym czasem, cudownymi wakacjami, których tak oczekiwałam.
Niech mi to przejdzie, błagam. Ta tęsknota i to okropne uczucie. Niech to pierwsze zamieni się w obojętność, a to drugie w radość.




+edit
Głupia jestem! Dobrze mi jest przecież! Mam Sis przy sobie (na razie nie, bo mi zwiała na noc filmową, ale jutro już z Nią będę), mam moje murzyny najukochańsze, święty spokój, słońce, opalone plecy, mnóstwo niezdrowego żarcia... jest cudownie! Jaka ja jestem głupia! Wakacje SĄ i to, że ich nie czuję  , to nie znaczy, że są do dupy. Są świetne, chociaż rewelacji jakiś nie ma! No i co? Jestem szczęśliwa z tymi ludźmi, chociaż czasami mam ochotę ich udusić. Ach, Tygrysie! Życie jest piękne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz