Tak, teraz odkryłam sens tego całego gówna, które ma miejsce teraz.
Dokładnie rok temu byłam najszczęśliwsza na świecie. Miało miejsce coś ważnego. Dla mnie. Pierwszy raz ktoś zwrócił na mnie uwagę. Uwierzyłam trochę w siebie. Jako w dziewczynę.
W tym roku, w ten sam czas, ma miejsce coś równie ważnego. Mogę teraz udowodnić, że jestem dobrą córką. I że potrafię być odpowiedzialna. Bo potrafię, prawda? Nie chcę jednego-cierpienia na Jej twarzy. I jeżeli ktoś jeszcze kiedykolwiek spróbuje ją skrzywdzić, będzie miał ciężko w życiu.
Teraz muszę dać radę i Jej nie opuszczać.
To nie są puste słowa. Niestety. "Wszystko płynie".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz