Święta święta i po świętach, a ja się nie mieszczę w drzwiach.
Ale trzy dni na fitnessie i niedzielo nadchodź! < 3
piątek, 21 grudnia 2012
Miałam nie wychodzić z domu ale się do końca nie udało.
Nadrobiłam zaległości w świątecznym sprzątaniu i całym tym zamieszaniu. Jutro przyjeżdża brat, zaczynamy piec...chyba czuję święta.
i'm living on such sweet nothing...
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Zawsze do mnie pretensje. Zawsze ja jestem wszystkiemu winna. Boże, żebym tylko nie stała się w przyszłości takim człowiekiem, jak on.
Dobrze, że sekundę przed tym widokiem, nacieszyłam się innym. Mniejszy szok.
+Zimno mi. Nie tylko z zewnątrz.
piątek, 14 grudnia 2012
Zajebiste święta się zbliżają. Aż mi się odechciewa.
czwartek, 13 grudnia 2012
Wczorajszy wieczór był idealną odskocznią od zanudzania się samotnie w domu. Dzisiaj czas na My Fair Lady z wielkim kubkiem latte. To jest coś, co tygryski lubią najbardziej.