poniedziałek, 20 sierpnia 2012

to życie jest dla mnie, czuję to całą sobą. i nie chce ani trochę stąd wyjeżdżać. kocham tych ludzi, to miejsce, tę energię, styl życia i możliwości. i kota, który śpi przy mnie i mruczy. mrrr.

niedziela, 19 sierpnia 2012

o jak ja kocham to miejsce..


piątek, 17 sierpnia 2012

miałam tu odpoczywać od codzienności, domu, szczecina i wszystkich spraw z nim związanych i szło mi idealnie. jestem jednak na tyle głupia żeby skorzystać z czegoś co daje mi tę codzienność jak na tacy i właśnie uderzyła mnie z siłą pędzącego pociągu. postaram się wrócić do tego blogostanu, jutro popatrzę sie na tyłek instruktora zumby i będzie dobrze. ale na razie pewnie będę mieć ciekawe sny, właśnie o tej rzeczywistości.

niedziela, 12 sierpnia 2012

zrobiłam co miałam zrobić przed wyjazdem, bilety kupione, teraz pozostało się spakować i pojutrze w drogę! szczęście niepojęte.



brakowało mi tych naszych...specyficznych rozmów.

2 dni!