piątek, 20 lipca 2012
środa, 11 lipca 2012
jestem w domu trzeci dzień i już zaczęły się wojny. nie lubię wojen. ale nie lubię też niesprawiedliwości, więc nie będę na wszystko reagować ze spokojem i posłuszeństwem. uciekłabym gdzieś-ale gdzie? nie mam pieniędzy, pogody też nie ma.. chyba na razie pozostaje mi zwinąć się na łóżku, włączyć sobie dobrą muzykę i udawać że mnie tu nie ma.
love, love, love til you got enough,
dance, dance, dance, if you got no love around you
dance, dance, dance, if you got no love around you
poniedziałek, 9 lipca 2012
to był najlepszy start w wakacje jaki mógł być. te wszystkie teksty, biegi przez tłumy, ci wszyscy ludzie i rozmowy z nimi, zwłaszcza z anglikami..no, magia.
po prostu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







