środa, 11 lipca 2012

jestem w domu trzeci dzień i już zaczęły się wojny. nie lubię wojen. ale nie lubię też niesprawiedliwości, więc nie będę na wszystko reagować ze spokojem i posłuszeństwem. uciekłabym gdzieś-ale gdzie? nie mam pieniędzy, pogody też nie ma.. chyba na razie pozostaje mi zwinąć się na łóżku, włączyć sobie dobrą muzykę i udawać że mnie tu nie ma.


love, love, love til you got enough,
dance, dance, dance, if you got no love around you


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz