Nie wytrzymuję tempa,
wszystko, kurwa, skręca
Z jednej strony chcę już jechać, bo dom, Szczecin, działka... a z każdej innej wolałabym zostać tutaj i nie musieć pisać czegoś, o czym nie mam zielonego pojęcia. Dziwi mnie to, jak w tamtym roku czułam się dziwnie spokojnie, chociaż jakoś specjalnie dużo akurat nad tym nie siedziałam i miałam jeszcze inne rzeczy, o które mogłabym się martwić a teraz panikuję jak nigdy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz