Widzę, że bardzo ktoś próbuje zepsuć mi humor trzaskając bez przerwy drzwiami i usilnie milcząc, okazując mi swoją niechęć. Jak ja to kocham. Trochę mu się udało wyprowadzić mnie z równowagi, ale tylko na chwilę. Mam ważniejsze rzeczy na głowie, niż człowiek o zachowaniu rozpieszczonego dzieciaka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz