Bywają i takie dni, w których kompletnie nic mi nie wychodzi, zaczynając od zdążenia na tramwaj, kończąc na...dzień jeszcze się nie skończył, kto wie co jeszcze będzie. Ale bilans zdarzeń do tej pory jest interesujący.
I ja przecież musiałam to usłyszeć, musiało mi wrócić, musiałam być obok, musiałam to widzieć. Mogę wybudować najwyższy mur, a to i tak wróci. Ten kretyński nastrój. Ta piosenka. Nojapierdole.
It makes no sense
But I’m desperate to connect



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz