piątek, 7 września 2012

Wszystko mi się psuje na raz-telefon, komputer, aparat i pogoda. To chyba znak, że pora wrócić do świata książek, które od dawna leżą kompletnie przeze mnie zapomniane.
Mój sopel w klatce piersiowej ma się dość dobrze, więc zacznę od wszelkich kryminałów jakie znajdę na półkach.

Sopel trzymał by się lepiej gdybym nie wpadała bez przerwy na kogoś z samego rana i w każdej innej porze dnia.

2 komentarze: