piątek, 10 sierpnia 2012

znalazłam. po tylu latach, znalazłam tę piosenkę. "piosenkę na a". najpierw kasetę w najstarszym walkmanie schowanym pod łóżkiem. potem odsłuchałam ją u dziadka, na chyba najstarszym odtwarzaczu jaki istnieje i nagle usłyszałam pierwsze nuty.
magia.

nie ważne, że jest to jedna z najbardziej depresyjnych piosenek. na mnie tak nie działa. ja jestem oczarowana.

1 komentarz: