czasami przychodzi do mnie dziwne uczucie. często ma odzwierciedlenie w snach, które napawają mnie lękiem, tym bardziej, że nie mogę się z nich wybudzić. tak jest i tym razem, tylko że teraz, mogę to konkretnie uzasadnić, a zazwyczaj to bierze się znikąd. i boję się tych snów, boję się dzisiaj zasnąć. bo chyba wolę sny pełne nonsensu i ludzi od których nie mogę oderwać myśli, od tych pełnych strachu i niepokoju.
jedna jedyna rzecz z tego wszystkiego była bardzo, bardzo pozytywna. i akurat w tym przypadku szkoda, że to tylko sen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz