tak bardzo chciałabym cofnąć czas, bo wiem, że tak mało dla Ciebie zrobiłam. miałam wiele czasu, a mówiłam, że go nie mam wcale. bo szkoła, bo zajęcia, bo przyjaciele. Ty też jesteś moim przyjacielem. jestem dumna z tego, że jako pierwszą w rodzinie pokochałaś, że mnie, jako jedynej, nauczyłaś tylu rzeczy. do tej pory pamiętam fragment wiersza Konopnickiej. to do Ciebie się skierowałam, stawiając pierwsze kroki. to Ty przed wszystkimi chwaliłaś się, że jako niemowlę reagowałam na "nóżka tańczy". nigdy nie miałam tego dosyć. to Twoimi tortami zawsze się chwaliłam, bo robisz je doskonałe. chciałam się od Ciebie uczyć.
teraz zastanawiam się, czy chcę Cię zobaczyć. czy to dla mnie nie za dużo. chyba wolałabym Cię zapamiętać jako silną, niezależną osobę a nie przykutą do łóżka, słabą i zrezygnowaną. dobrze, że teraz, zanim przyszedł najgorszy moment, odwiedziłam Cię. że zobaczyłam Twoje łzy, łzy szczęścia, Twoją radość, że mnie widzisz. nie wiem jednak, czy jestem dość silna, aby zobaczyć Cię jutro. zirytowaną, zmęczoną życiem i ludźmi. mną pewnie też byłabyś zmęczona i zobaczyłabym za dużo Twojej złej strony. nie chcę Cię tak zapamiętać. za bardzo Cię kocham.
osiem wielkich dzików jest sto razy gorsze, kiedy jest się samemu, niż ponad trzydzieści dzików wszelkich rozmiarów, z wielkim jak samochód na czele, kiedy ma się konia za towarzysza(październik 2011)...
OdpowiedzUsuń