balansowanie między skrajnym samouwielbieniem i absolutnym brakiem poczucia własnej wartości, na dodatek brak skupienia (chooociaż z powodów jak najbardziej pozytywnych) skutkuje niestety pustką w głowie i generalnym nieogarnięciem.
takie moje filozoficzne spostrzeżenie na wieczór. dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz