dzisiejszy dzień właściwie mógł się nie wydarzyć. żałuję tego, co się wydarzyło. nie tego, co powiedziałam, choć powiedziałam o wiele za dużo. tylko tego, że to wszystko miało miejsce. jak w chorym filmie. całe to wybieganie na klatkę, te wrzaski, moje dziwne myśli.
a mogłoby być tak piękne, przecież jedna ściana w kuchni jest zrobiona a już zaraz znikną nieśmiertelne skwarki..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz