wtorek, 26 lipca 2011









udało się, karta zadziałała i udało mi się przegrać zdjęcia z wesela, które będę jeszcze przeżywać przez następny tydzień, a co! na zdjęciach zawarte są najważniejsze elementy: Ewcia, ja, fotograf i HOT. żałuję że nie zrobiłam więcej zdjęć, ale nie miałam kiedy, bo głównie tańczyłam i nie widziałam na oczy z powodów oczywistych. było nieziemsko, z Ewcią było nieziemsko, ze wszystkimi było mega a ja w końcu poczułam że żyje.
jutro poczuję że żyję u Dor.
wszystko!

<3

niedziela, 17 lipca 2011

piątek, 15 lipca 2011



















intensywnie wypoczywam intensywnie nic nie robiąc. jedyne co robię, to pilnowanie małego zgreda oraz dużego przez tym małym oraz ładowanie kolejnych odcinków seriali, jedzenie truskawek z bitą śmietaną (która tym razem nie stała się masłem, choć robiłam ją sama.. ale nie smakowała już tak dobrze! <3) i spanie kiedy mi się chce. tak lubię najbardziej, chociaż zaczęło się to nudzić, więc w następnym tyg. wyjdę ze swojej nory i zacznę korzystać z wakacji w zupełnie inny sposób.


my chemical romance - na na na

środa, 13 lipca 2011


jakie to ma adhd, matko...piszczy, gryzie mi klapki, wspina się na moje nogi, wbijając mi pazurki, gryzie ręce, zaczepia Zośkę i je z jej miski... po całym dniu z nim, mam lekko dosyć. ale potem ułoży mi się na kolanach, spojrzy tymi wielkimi gałami, poliże po ręce i wsadzi swój nos w mój, pokręci się i zasypia. wtedy rozpływam się ze słodkości i wszytko mu wybaczę, nawet wcześniejsze pazurki na szyi.








zdjęcia czarno białe, bo nie widać tego, że białe futerko zrobiło się szare od wchodzenia w każdy kąt, szczególnie w te, które rzadko są sprzątane. ;)

sobota, 9 lipca 2011

dzień dobry, wylądowaliśmy.







Krówki brakuje. strasznie.
























l i f e g o e s o n