sometimes I feel I've got to run away
I've got to
get away
nie chcę tylu zmian na raz, akurat tych zmian nie chcę. czemu zawsze jest tak, że zmienia się nie to co trzeba i to jeszcze na gorsze? ta jedna, jedyna rzecz, której pragnę najbardziej, nie chce przyjść. a pragnę miejsca dla siebie. braku wiecznego uzależniania wszystkich codziennych spraw od innych, podporządkowywania się bez przerwy pod każdą zachciankę. nie chcę już żyć w taki beznadziejny sposób, ta zmiana wyjdzie mi, nam, na dobre, jeśli tylko niedługo się pojawi. no już dosyć tej stagnacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz