poniedziałek, 18 kwietnia 2011


nie lubię takiego uczucia, w którym niby jest mi wszystko jedno, ale jednak chciałabym czegoś najbardziej na świecie. taki mój urok, że myśląc o czymś bez przerwy, zaczynam mieć tego dosyć i denerwuję się. ostatnie trzy dni były cudowne, dawno tak dobrze się nie czułam. tak spokojnie, szczęśliwie, chociaż nic takiego się nie działo. miałam nadzieję. teraz już chyba nie mam i to jest straszne.

trzeba się kiedyś pozbierać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz