piątek, 29 kwietnia 2011
wtorek, 26 kwietnia 2011
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
czwartek, 21 kwietnia 2011
środa, 20 kwietnia 2011
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
nie lubię takiego uczucia, w którym niby jest mi wszystko jedno, ale jednak chciałabym czegoś najbardziej na świecie. taki mój urok, że myśląc o czymś bez przerwy, zaczynam mieć tego dosyć i denerwuję się. ostatnie trzy dni były cudowne, dawno tak dobrze się nie czułam. tak spokojnie, szczęśliwie, chociaż nic takiego się nie działo. miałam nadzieję. teraz już chyba nie mam i to jest straszne.
trzeba się kiedyś pozbierać.
niedziela, 17 kwietnia 2011
piątek, 15 kwietnia 2011
czwartek, 14 kwietnia 2011
jak ja siebie czasami nienawidzę, chcę czegoś, ale boję się po to sięgnąć, boję się spróbować, nie wierzę w siebie już zupełnie, chociaż wydawało mi się że tak, a teraz na samą myśl ściska mnie w żołądku, to jest takie idiotyczne, bo wiem, że będę żałować, ale on ma w sobie coś takiego że mnie najpierw zatyka, potem gadam głupoty i zupełnie nie myślę. chciałabym się przemóc ale stałam się pierdolonym małym, przestraszonym misiem i mi nie wychodzi.
obiecuję, że przestanę gadać, naprawdę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


















































