niedziela, 19 grudnia 2010



Bylo zajebiście i tyle.
Siniaki na moich rekach wyglądają bardzo artystycznie, głosu prawie nie mam jeszcze. Koszulka z Oranżadą trochę przykrótka, ale i tak cudowna. Za pól roku na Holden trzeba rozkręcić imprezę, pogo musi być tym razem.

Szkoda, ze parę rzeczy mimo wszystko potrafi mi zepsuć humor, muszę nad tym popracować.

No i chciałabym czasami, żeby ktoś mnie docenił, idiotka ze mnie prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz