piątek, 15 października 2010

Pierwszy raz, tłumaczenie sobie "daj spokój" nie działa. Zawsze działało, zawsze. Trochę mnie jeszcze trzymało, ale za chwilę puszczało. A teraz...? Trzyma jak cholera. Człowiek mnie denerwuje, mam ochotę go walnąć w twarz i wykrzyczeć "czy ty naprawdę jesteś TAKI ślepy?!" i chcę wiedzieć, czemu najpierw mnie traktuje w porządku a potem nagle odpycha i olewa. Tak, tłumaczę sobie, że to wszystko nie jest warte moich nerwów...Ale jak mam odpuścić? Ciężko zrobić to tak nagle. W ogóle ciężko to zrobić..
Chciałabym spędzić weekend z WAG, zapomnieć o wszystkim... Teraz może być trudno..Chciałabym jakoś pomóc W. Nie mogę patrzeć, jak się zamartwia...Nie chcę takich zmian...
Daaaamn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz