środa, 29 września 2010
Nie rozumiem tego wszystkiego. Gubię się we własnych myślach a wszystkie i tak dotyczą jednego. I śni mi się co noc, prześladuje mnie.Wczoraj wieczorem znów wyszłam na podwórko, pomyślałam, że wszystko jest świetne. Było mi zimno, przewiewało mnie na wskroś a ja stałam, ponownie patrząc na różowawe niebo i uśmiechałam się sama do siebie. Ale dzisiaj zaczęłam się gubić. Znowu zaczęłam za dużo myśleć. Miałam ochotę położyć mu głowę na ramieniu, gdy obok mnie stał. Albo chociaż gadać z nim do upadłego. Niestety, poczułam się jak nudna, dziwna, brzydka idiotka i zaczęłam się bać. Nie wiem, co mnie napadło. Poza tym, tyle ludzi się kręciło...nadal mam wrażenie, że staję się nudną, nieciekawą "jedną z". Fuck fuck FUCK! Fuck you.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz