Dzisiaj jestem taka wkurzona, że lepiej mnie zostawić w spokoju i tylko odsunąć łatwo tłukące się rzeczy ode mnie na odległość jak największą.
Nie wiem, czy to wszyscy ludzie dzisiaj są tacy dziwni, czy to ja jestem dziwna. Raczej to pierwsze, szczerze. Ja już nie wytrzymuje, nie mogę nic zrobić ani powiedzieć po swojemu. Nie mogę inaczej odczuwać. Nie mogę nic. Bo zostanę uznana za straszną, nienawistną dziewuchę, w której się w dupie poprzewracało. Ma prawo mnie ktoś denerwować? Tak. Czy muszę wszystkich kochać? NIE MUSZĘ. I nie, cholera jasna, nie byłam nigdy taka, jak pewna osoba! Nigdy w życiu nie chodziłam po ulicy wrzeszcząc, jakby mnie ze skóry obdzierali, że "mi się kurwa śnieg pierdolony na plecy dostał"!
Co wy, obrońcy? Czy chcecie mnie tylko dzisiaj dobić?
Bo jak tak to wam się udało.
I tak, mam prawo być wściekła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz