Dostałam się. Na wszystkie wybrane kierunki. I jestem cholernie zadowolona, że mogę wybrać ten najlepszy. Zszedł ze mnie ten strach, który był obecny od chyba 3 miesięcy non stop, jestem w końcu spokojna. Mogę zacząć wakacje.
czwartek, 27 czerwca 2013
Teraz do mnie dotarł ogrom tego wszystkiego. Z jednej strony się cieszę, z drugiej trochę budzi się we mnie mały cykor. Chcę tego, potrzebuję, ale... czuję się z tym trochę nieswojo.
Jeszcze wniosek na dziś... nie umiem się pakować. Zupełnie.
wtorek, 25 czerwca 2013
dream maker
you heart breaker
wherever you're goin', I'm goin' your way
Pogoda nie zachęca do wysunięcia nosa choćby na milimetr, więc od rana delektuję się filmami z Audrey i nią samą a do tego kawą i wymyślonym na poczekaniu deserem.
Miło tak odpocząć.
sobota, 22 czerwca 2013
I've been up in the air, out of my head Stuck in a moment of emotion I destroyed
czwartek, 20 czerwca 2013
Zrobiłam mały trip po Szczecinie. Jak się tak przyjrzeć, to jest naprawdę piękny. Tylko musi być ciepło, słonecznie i nie można się śpieszyć, bo wtedy ucieka cała przyjemność.