niedziela, 11 września 2011


             "Trzeba być cierpliwym, a wszystko się zmieni na lepsze. Masz słuszność, przyznaję ci, mój drogi. Czuję się nierównie lepiej, odkąd żyję pośród tłumu i patrzę na to, co ludzie robią i jak sobie radzą. Leży już w naturze ludzkiej, że porównujemy wszystko ze sobą, a siebie z wszystkim, przeto poczucie szczęścia i niedoli zawisło od tych rzeczy, z którymi się zestawiamy, a samotność jest wobec tego największym niebezpieczeństwem. Nasza wyobraźnia posiada skłonność do wzlatywania wysoko, a czerpiąc pokarm z fantastycznych miraży poezji, stwarza mnóstwo istot fikcyjnych, w porównaniu z którymi jesteśmy nieskończenie mali, wszystko poza nami wydaje nam się wznioślejsze, a każdy doskonalszym od nas. I to dzieje się zupełnie naturalnie. Odczuwamy bardzo często swe braki, a to, czego nam brak, posiada często, jak nam się wydaje, ktoś drugi. Przyznając mu tę wyższość, wyposażamy go także i naszymi, własnymi zaletami, odczuwając w tym nawet pewne idealne zadowolenie. W ten sposób powstaje ów szczytny ideał, będący naszym własnym wytworem.
Pracując natomiast mozolnie i używając jeno własnych niewielkich sił, spostrzegamy częstokroć, że przy całej powolności i ucieraniu się z przeszkodami, doprowadzamy do czegoś więcej, niż inni, płynący pełnymi żaglami i dzierżący silnie ster, a wówczas, widząc, że dorównaliśmy innym, lub żeśmy ich nawet wyprzedzili, osiągamy poczucie własnej wartości."

piątek, 9 września 2011









Gosza


mała rzecz a cieszy!
dzisiaj był doobry dzień, ale jeszcze jedno mogłoby się spełnić w końcu. może niekoniecznie mój dzisiejszy sen, ale... gdzieś tam w tę stronę.



But I know this much is true:
I wanna do bad things with you

niedziela, 4 września 2011










kocham te zdjęcia na równi z samym weselem, they make my day

piątek, 2 września 2011

kocham te zdjęcia, bez wyjątku

















czwartek, 1 września 2011



i'm the light blinking at the end of the road



ojoj jak bardzo się nie stęskniłam za szkołą. ale patrząc na to, że w sumie nie zostało mi dużo czasu w niej, jakoś  przeżyję. trzeba tylko dupę spiąć i się prześlizgnąć na jakimś poziomie w końcu, w końcu totalnym debilem nie jestem.
będzie dooobrze.