Dzisiaj czuję się tak, jakbym była wielką porażką. Czuję się przegrana, bo mimo nauki, mimo przygotowań, nie udało mi się zrobić czegoś porządnie albo chociaż w zadowalającym poziomie - takim który pozwoliłby mi na chociaż minimalne zadowolenie z siebie. Jestem wściekła, bo wiem, że potrafię lepiej a już na pewno lepiej niz pewne zielonowlose potwory i wkurza mnie, że ciągle pod tymi względami mi się nic nie udaje a takim życiowym leserom udaje się wszystko.
Zły dzień, bardzo.