poniedziałek, 27 czerwca 2011

duża dawka leczniczych kociaków. pomagają.



 ^Julek




 ^Krówka




 ^Tasiek



 ^Tadeusz

 ^Yumek
 ^Yum, Taś, Tadeusz, Julek
^Krówka i Yum

sobota, 25 czerwca 2011










tęsknię. za nami. tamtymi, sprzed roku. teraz są kolejne wakacje, a ja ich nie czuję. bo nie czuję spokoju takiego, jak wtedy. nie chcę dorastać. nie chcę czuć się tak... poważnie. myśleć nad tym bez przerwy. nie chcę zmian. chcę się powrócić do takiego stanu, w jakim znajdowałam się ten jeden mały odcinek czasu temu, jakim jest 365 dni. bo byłam spokojna, szczęśliwa, mimo wszystko. tak, czułam że jest nie tak, jak powinno, ale nadal byliśmy razem., wspieraliśmy się, a teraz? teraz czuję się jakbym znów straciła cząstkę siebie. bo już nie ma 'nas'. żałuję tego tak bardzo, jak tylko mogę. i żałuję, że nie umiem tego naprawić.

piątek, 24 czerwca 2011

ból nie ustępuje, więc odciągam swoją uwagę poprzez Grey's Anatomy. tak beznadziejnie jest siedzieć w domu w wakacje i gapić się w monitor, ale co innego robić, jak nie mogę nawet mówić? jeść też nie mogę. niech to już przejdzie, proszę, bo dłużej takich nocy jak dziś nie wytrzymam.
mimo wszystko, dobrze jest się budzić rano i mieć świadomość słodkiego nicnierobienia.
potrzebowałam tych wakacji.

czwartek, 23 czerwca 2011














te maleńkie pierdoły są uzależniające. to biedne maleństwo na drugim zdjęciu to Yum Yum/Yumek, najmniejszy ze wszystkich i mam nadzieję, że trafi do nas.

<3

poniedziałek, 20 czerwca 2011

było cudownie! chcę wrócić do Amsterdamu, Phantasialandu, murzynów, arabów i "hey, poland, you want something to drink?". jaram się jak dziecko, nic nie poradzę. było zajebiście i już, a następnym razem biorę aparat, nie ma innej opcji. zdjęcia z komórki nie oddadzą wszystkiego, ale lepsze to niż nic.