czwartek, 31 marca 2011

daj spokój.
robisz z siebie idiotkę i tyle.

będzie dobrze. tylko proszę, niech mi ktoś usunie mózg

wtorek, 29 marca 2011


myśl o nim jeszcze dłużej, kochana, przecież tak to lubisz.

poniedziałek, 28 marca 2011









ostro miesza się w głowie, codziennie nowe wyzwanie, chociaż poziomu niezbyt wysokiego, moje potrzeby naprawdę nie są wygórowane, chciałabym tylko czegoś, kogoś, coś poczuć, cieszyć się tą dziwną wiosną. chociaż może jestem naiwna i wcale nie wygląda to tak, jak bym chciała, obym się myliła.

czwartek, 24 marca 2011








jest zupełnie nie tak, jak powinno być.

poniedziałek, 21 marca 2011

sobota, 19 marca 2011



chcę unieść się daleko, daleko poza realny świat, zobaczyć wszystko to, co dla zwykłego szarego człowieka jest niemożliwe do zobaczenia, ogarnąć całe to piękno, które istnieje a które może nigdy nie zostanie odkryte. chcę zachłysnąć się świeżym powietrzem stojąc na najwyższym ze szczytów Ziemi, zanurzyć się w krystalicznie czystej i ciepłej wodzie gdzieś na krańcu świata, zmyć wszystko, co złe, brudne i brzydkie, spojrzeć na czarne niebo pełne pulsujących gwiazd. poczuć się tak, jakby wszystko należało do mnie, każda decyzja była słuszna, każdy dzień pełen życia i szczęścia, które bierze się znikąd. istnieją momenty podobne do tych wymarzonych, takie jak wczoraj, gdy prawie poczułam niebo wiszące nade mną, dotknęłam go i czułam wolność, czułam się jak ta jaskółka,dlatego właśnie chciałabym, by była dla mnie wiecznym symbolem, symbolem pamięci tych ulotnych chwil, dla których warto się codziennie starać. jedna, jedyna rzecz trzymała mnie na ziemi. brakowało mi tylko tego wzroku, tego uśmiechu, tego poczucia, że ktoś czuje tak samo jak ja. kiedy człowiek czuje wszystko bardziej niż zazwyczaj, staje sie to nie do zniesienia.
proszę, spełnij moje marzenia. unieśmy się razem ponad to wszystko, jak najszybciej.

piątek, 18 marca 2011



bardzo bym chciała, tylko co mi z tego chcenia, skoro gówno wyjdzie. tak właśnie, teraz tak mam, cholera nienawidzę takiej pogody, która rozpieprza mój system i nagle z dobrego humoru i słońca wychodzi jedna wielka kupa emocjonalna i umysłowa. dobrze, że już weekend, szkoda, że taki krótki.
a może, teoretycznie, skoro chcę, to powinnam wziąć przykład i zacząć działać?

czwartek, 17 marca 2011




trzeba zresetować postrzeganie świata, bo znowu zaczyna wyglądać zbyt ponuro.

poniedziałek, 14 marca 2011

sobota, 12 marca 2011

po 4 godzinnym maratonie pamiętników pora iść spać. szkoda że jest tak zimno, mam ochotę teraz wyjśc sobie na balkon i poudawać, że wszystko jest jak należy. brak mi już takich momentów pełnych relaksu i ciepła. jeszcze trochę, tak? jeszcze trochę.

czwartek, 10 marca 2011

wtorek, 8 marca 2011



I'm still watching, still feeling like I don't belong, it's so ridiculous. I just want to turn off my brain or cut this fucking piece responsible for comparing to the other. I want it so bad, wanna change, wanna be confident. I need some support, maybe then I'll finally believe in myself, I don't know. 
There's a need to find myself again, I've lost control.
you have a beauty that's dangerous.
you've got the weight of the world on you. 
the only way to make it through is improvise. 
forget about your better angels. 
let your problems melt away on me.
you have a certain amount of need; a need to be possessed; I think I understand. 
a need to be deliberately abused, I cannot help but lend my hand.
you have a look in your eyes that says to me we're not the only ones holding out for more. 
we've lost all memory. 
we're not the only ones holding out for more. 
not the only ones who know.

niedziela, 6 marca 2011

stay



nie lubię zaczynać myśleć, że nie dam sobie rady.

sobota, 5 marca 2011







żeby jak najszybciej było ciepło, proszę.

czwartek, 3 marca 2011

środa, 2 marca 2011



biologia.
no i cholera, znowu.

wtorek, 1 marca 2011



Actually, I don't even remember how I felt before.