





chcę unieść się daleko, daleko poza realny świat, zobaczyć wszystko to, co dla zwykłego szarego człowieka jest niemożliwe do zobaczenia, ogarnąć całe to piękno, które istnieje a które może nigdy nie zostanie odkryte. chcę zachłysnąć się świeżym powietrzem stojąc na najwyższym ze szczytów Ziemi, zanurzyć się w krystalicznie czystej i ciepłej wodzie gdzieś na krańcu świata, zmyć wszystko, co złe, brudne i brzydkie, spojrzeć na czarne niebo pełne pulsujących gwiazd. poczuć się tak, jakby wszystko należało do mnie, każda decyzja była słuszna, każdy dzień pełen życia i szczęścia, które bierze się znikąd. istnieją momenty podobne do tych wymarzonych, takie jak wczoraj, gdy prawie poczułam niebo wiszące nade mną, dotknęłam go i czułam wolność, czułam się jak ta jaskółka,dlatego właśnie chciałabym, by była dla mnie wiecznym symbolem, symbolem pamięci tych ulotnych chwil, dla których warto się codziennie starać. jedna, jedyna rzecz trzymała mnie na ziemi. brakowało mi tylko tego wzroku, tego uśmiechu, tego poczucia, że ktoś czuje tak samo jak ja. kiedy człowiek czuje wszystko bardziej niż zazwyczaj, staje sie to nie do zniesienia.
proszę, spełnij moje marzenia. unieśmy się razem ponad to wszystko, jak najszybciej.